Portal Informacje UE we Wrocławiu

Życzliwy obserwator finiszuje

Data opublikowania: 18.05.2020

Rozmowa z dr. inż. Markiem Urbanem, pełnomocnikiem Rektora ds. Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu


dr_inz_m._urban_podczas_jednej_z_inauguracji_utw– Jak można ocenić 12 lat działalności Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, w tym minione 8 lat w roli Pełnomocnika?
– Kiedy podejmowałem się tej roli, nie sądziłem, że UTW na naszej uczelni jest tak dobrze zorganizowany. Przygotowywane było wówczas jego 5-lecie i zdumiał mnie nie tylko sam jubileusz lecz aktywność członków tego uniwersytetu. Do dziś pamiętam swoje zadziwienie witalnością i pomysłowością słuchaczy. Do UTW trafiłem dzięki dr hab. Zofii Hasińskiej, była moją poprzedniczką w tej roli. Mimo upływu lat nadal jestem pełen podziwu dla działających różnorodnych sekcji, przedsięwzięć – popularno-naukowych i kulturalnych. Hobbyści haiku, teatru, chóralnego śpiewu, (myślę, że chór Apasjonata jest promocyjną wizytówką UTW i naszego Uniwersytetu) – nadają artystyczny ton. Ale jest wiele innych obszarów realizacji zainteresowań. Chciałbym np. odwiedzić brydżystów, bo brakuje mi zespołu do gry w brydża.

– Kiedy  dwa lata temu  rozmawialiśmy z okazji 10-lecia UTW, akcentowaliśmy jak słuchacze świetnie radzą sobie z nieuchronnością upływu czasu
– Ciągle jestem pod wrażeniem budowania wspólnoty, nie tylko wspólnoty spędzania wolnego czasu. Podoba mi się, że słuchacze potrafią tak wielopłaszczyznowo rozwijać swoje predyspozycjie i twórczo je realizować. Jest to dla mnie osobiste doświadczenie, we wrześniu bowiem przechodzę na emeryturę.

– Jakie zatem są najważniejsze efekty przynależności do dobrze zorganizowanej grupy?
– Taka grupa może i ma ogromy potencjał sprawczy. Oferuje swoim członkom wiele różnorodnych działań i dopinguje do ich realizacji. Utożsamiam się z tym gremium, bo jest mi bliskie także wiekowo. Z życzliwej obserwacji wyciągam wnioski dla siebie; muszę mieć pomysł na dalsze życie. Kończę, jak już wspomniałem, pracę na uczelni. Zajmowałem się dotychczas pracą naukową – dotyczącą modelowania i optymalizacji w automatyce – i dydaktyką; opracowałem nowy przedmiot na Wydziale Inżynieryjnym – „metrologię”, którą prowadzę do dzisiaj.jedna_z_pasji_dra_m._urbana
Kontynuuję pasję, którą jest sport. Nie przejmuję się tym, że mam wymienione oba stawy biodrowe. Zainspirowany przykładem słuchaczy – robię swoje: pływam, gram w tenisa, jeżdżę na nartach i wędruję po górach. Kiedyś także się wspinałem. A teraz planuję się wybrać w Himalaje i dojść do księstwa Mustang, na bardzo pasjonujący trecking.

– O, to po powrocie zapowiada się interesująca relacja dla słuchaczy!
– Na pewno, z przeźroczami. Cieszę się, że jeden z moich znajomych zaraził mnie tym pomysłem, pokazując niezwykłe zdjęcia. A ja kocham góry.

– Właśnie, słuchacze UTW też kochają swoje pasje.
– To jest znakomita forma nie tylko bycia wśród innych lecz także rozwijania samorządności. Od początku pełnienia roli pełnomocnika przyjąłem zasadę „jak najmniej ingerencji”, bo zaradność słuchaczy bardzo mnie ujęła. Kwitła samorządność, oczywiście, nie bez potknięć, ale rezultat jest budujący. Uniwersytety Trzeciego Wieku to dobre miejsce do pielęgnowania tej formy funkcjonowania.

– Ma też znaczenie imponujące poczucie przynależności do społeczności akademickiej.
– Bez dwóch zdań. Akademicka pieczęć pozwala seniorom na zadowolenie z obecności na renomowanej uczelni, w centrum dużego miasta. To prestiż. Zawsze nobilitował, historycznie rzecz ujmując.

Powiedzmy parę słów o edukacji ustawicznej na UE w zetknięciu z nowymi technologiami, dodatkowo w tej pandemicznej rzeczywistości.
– Na naszej uczelni, jak i na innych, e-learning jest stosowany od dawna. Pandemia spowodowała przyspieszenie. Nabycie nowych umiejętności komunikacyjnych stoi także przed seniorami. Trzeba nadążać za tym, co staje się powszechne. Uczelnia przygotowuje dwa warianty. Dotychczasowy i drugi – naukę online. Nie będzie odwrotu. Słuchacze będą zapraszani do zdalnego odbioru np. wykładów lub do słuchania ich w murach uczelni, ale w mniejszych grupach. To zależy od epidemicznego zagrożenia.

– A zagrożenie wykluczeniem cyfrowym?
– Powrót do normalności po kwarantannie być może nie nadejdzie tak szybko. Musimy zatem troszczyć się o kontakty między nami, dwojgiem lub małą grupą ludzi. Rozmawiałem z władzami uczelni i wiem, że ona zrobi wszystko, aby wykluczenie zostało spłaszczone, by użyć określenia na czasie. Myślę, że jeśli 70, 80–latkowi pomoże student lub inny wolontariusz, to każdy senior weźmie udział w zdalnych zajęciach UTW.

– Ach, jak podoba mi się ten przejaw międzypokoleniowej współpracy. Jeśli jeszcze zawczasu młodzi nauczą się altruistycznej postawy… To nawet trudniejsze niż pokonanie lęku przez nowymi technologiami.
– Głęboko wierzę, że młodzież pomoże. Daje teraz wiele przykładów pomocy słabszym i starszym, a podczas powodzi we Wrocławiu, w 1997 roku, też zapisała wspaniałą kartę.

– Humanistyczny jest ten wątek naszej rozmowy. A pełnomocnik kończył Politechnikę… Powiedzmy jeszcze o współdziałaniu z Samorządem Słuchaczy UTW?
– Kończy się kadencja kolejnego i właśnie miały odbyć się nowe wybory. Wiem, że będzie podsumowywana dwuletnia praca, ale ja zwrócę uwagę na rzecz mniej oficjalną. Otóż, wreszcie Przewodniczącym Samorządu jest mężczyzna, a do tego z informatyczną żyłką i umiejętnością dzielenia się tą wiedzą z innymi. Współdziałanie z obecnym samorządem układa się bardzo dobrze. Muszę tu podziękować także wszystkim dotychczasowym samorządom, bo była to współpraca, przynajmniej z mojego punktu widzenia, bardzo udana. Pod koniec maja miałem przeprowadzić swój wykład dla słuchaczy UTW, ale życie poplątało szyki.

– Hm, co się odwlecze, to nie uciecze?
Proszę pozwolić, że teraz, tą drogą podziękuję gorąco słuchaczom i wszystkim współpracownikom z UTW. Za to, że budują nasz seniorski uniwersytet, utożsamiając się z Uniwersytetem Ekonomicznym. Są ciekawi przyszłości, kreatywni i zintegrowani. A to jest fundamentem sukcesu każdej wspólnoty. Nie żegnam się, bo będę uczestnikiem życia akademickiego. Spędziłem na naszej Uczelni 42 lata (trafiłem tu od razu po studiach), w tym 41 lat w jednym gabinecie! To ma dla mnie ogromne znaczenie. Mimo tego, że jestem wiercipiętą.

– Tak, podobnie jak słuchacze UTW (w najlepszym tego słowa znaczeniu).
Życzę pomyślności w zdrowiu i spełnianiu swoich pasji. W imieniu Samorządu i słuchaczy, dziękuję serdecznie za tę ośmioletnią opiekę.

Rozmawiała: Małgorzata Garbacz


WydrukujWyślij do znajomego

ARCHIWALNE NUMERY

Wybrane artykuły z Portalu

zamknij
Nasza strona korzysta z plików cookies. Zachowamy na Twoim komputerze plik cookie, który umożliwi zbieranie podstawowych informacji o Twojej wizycie.
Przeczytaj jak wyłączyć pliki cookiesRozumiem