Portal Informacje UE we Wrocławiu

Kogo reprezentował Karolczak w Oratorium Marianum? (felieton)

Data opublikowania: 07.10.2018

Znacie tego młodego człowieka ze zdjęcia? Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś odpowiedział na to pytanie przecząco, choć na pewno kilka osób spojrzało na fotografię, jak patrzy się na listy gończe, i zapytało w duchu: A powinienem?!

Mam ułatwione zadanie. Pracuję z nim, kumpluję się, obserwuję i podziwiam, momentami nienawidzę, okresowo kocham miłością trudną i pasjonującą, daję się mu inspirować, kłócę się z nim, ufam i czekam na nóż w brzuch (nigdy w plecy), chcę mu zaimponować i pouczać go – na szczęście on mi i mnie też.

Dlaczego podczas inauguracji środowiskowej w 2018 r. w imieniu całej społeczności studenckiej Wrocławia głos zabrał Piotr Karolczak, student, absolwent i pracownik UEW?
Jasne, jest studentem trzeciej co do wielkości uczelni w tym mieście, pracuje w jej Biurze Promocji, zna chyba wszystkich pracowników, na pewno wszystkich studentów. I to wystarczy?

Wydaje mi się, nie! – jestem pewna, że miał do powiedzenia społeczności akademickiej coś niezwykle ważnego. Coś co pomiędzy innymi ważnymi przemówieniami a odśpiewaniem Gaudeamus Igitur mogło umknąć, stracić doniosłość, stać się elementem w porządku Inauguracji.

Z całym szacunkiem dla okoliczności, z całym zaangażowaniem i wiarą radykalnego ideowca, nie chciałabym, żeby słowa Piotra przepadły w otchłani ważnych rozpraw uczonych, nominowanych, odznaczonych i szacownych. Piotr Karolczak reprezentował nie tylko studentów. Reprezentował mnie, nasze Biuro, naszą Uczelnię.

Dlatego warto zachować jego wystąpienie w formie pisemnej.
A jeśli wbrew mojej woli, wyszła mi z tego laurka i laudacja, jeśli patetyzm przykrył właściwe intencje, warto być może przytoczyć cytat z Karolczaka – jeden z tych, które serwuje nam w Biurze codziennie: „Interlokutor? To jest taki wewnętrzny zamek w gwarze śląskiej”.

Uważnej lektury!

Katarzyna Wołowiec

_______________

1 października, tradycyjnie już miała miejsce inauguracja roku akademickiego, organizowana przez wszystkie wrocławskie uczelnie publiczne. Uroczystość odbywa się pod patronatem Kolegium Rektorów Uczelni Wrocławia i Opola. Więcej na temat: tutaj.
________________

Szanowni Państwo,

nazywam się Piotr Karolczak – jestem studentem, absolwentem i pracownikiem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Dziś opowiem Państwu – Wam – czym dla mnie – dla nas – jest uczelnia. Mam okazję wcielać się w rolę „potrójnego agenta” od przeszło trzech lat. Dzięki temu poznałem najlepsze oraz najgorsze strony uczelni z wielu perspektyw. Tych lepszych jest zdecydowanie więcej.

Żyjemy w czasach pełnych wyzwań, patrząc chociażby przez pryzmat ustawy 2.0, której wpływ będziemy obserwować na przestrzeni najbliższych miesięcy. Jednak nie o tym. Powiedzmy, czym dla nas jest Uczelnia.

Nikt mi nie powie, że jeżeli z dnia na dzień w uczelni zabrakłoby murów i sal wykładowych, przestałaby zwyczajnie istnieć. Uczelnię tworzą ludzie. W 100 proc. ludzie. Nieszablonowi, wspaniali, ciekawi, znajomi i mijani tylko w alejkach, na korytarzach… Ale to właśnie nas, studentów, jest najwięcej. Studenci, właśnie teraz nawiążecie najwięcej nowych znajomości. Poznacie swoich kolegów i koleżanki z grupy, przyjaciół i przyjaciółki na lata, może nawet przyszłą żonę lub męża.

Niezależnie od tego, jaką ścieżkę obierzecie, stając się wysoko wykwalifikowanym specjalistą – lekarzem, weterynarzem, prawnikiem, inżynierem, przedsiębiorcą czy menedżerem, teraz bądźcie przede wszystkim studentami. Będźcie częścią tej niepowtarzalnej społeczności, twórzcie uczelnie, a co za tym idzie akademickość.

Mamy to ustalone? Uczelnia to w 100 proc. ludzie!

Co więcej, i co jest ważne, niezależnie od ścieżki, którą obierzecie, czeka Was najwspanialszy okres w Waszym życiu. Wzbogaceniem tego procesu, o którym uwielbiam mówić, jest zrobienie czegoś dodatkowego, wykorzystanie możliwości, które daje uczelnia. Dlatego wstąpcie do kół naukowych i organizacji studenckich, zrealizujcie razem z innymi studentami i pracownikami wspaniały projekt prospołeczny, napiszcie artykuł, rozdział do książki, weźcie udział w konferencji naukowej. Nie zapominając jednak o tym, żeby w przerwach pomiędzy nauką i ważnymi sprawami, po prostu dobrze się bawić.

Co chcę przez to powiedzieć? Studenci, dajcie się, podczas tego wspaniałego okresu studiów, zainspirować. Popchnie Was to dalej, poszerzy horyzonty. Jest to, w mojej opinii, Wasz obowiązek, ale również prawo, z którego nie warto nie skorzystać.

Jednak, to nie koniec. Ta wyjątkowa społeczność działa tylko wtedy, kiedy może na siebie oddziaływać w wiele stron, często bez względu na kierunki studiów, tytuły i stopnie naukowe czy piastowane stanowiska.

Dlatego, Szanowni Rektorzy, Nauczycie, Pracownicy, dajcie się zainspirować studentom!

Życzę Wam, życzę Państwu, aby nadchodzący rok akademicki był najlepszym rokiem w Waszym życiu, pełnym wyzwań, nieprzespanych nocy w przygotowaniu do egzaminów i kolokwiów, a także z innych zupełnie nieobowiązkowych względów Zróbcie dobry fundament do tego, żeby przyszły rok był jeszcze lepszy. Dziękuję.

Piotr Karolczak, student, absolwent i pracownik UEW

fot. Tomasz Walów
WydrukujWyślij do znajomego

Kolumna zdarzeń



zamknij
Nasza strona korzysta z plików cookies. Zachowamy na Twoim komputerze plik cookie, który umożliwi zbieranie podstawowych informacji o Twojej wizycie.
Przeczytaj jak wyłączyć pliki cookiesRozumiem